Witajcie w Nowym Roku! Mamy nadzieję, że wspanialie bawiliście się w Sylwestra i, że Wasze futrzaki spokojnie przetrwały tą wyjątkowo huczną i hałaśliwą noc. Dziś mamy dla Was temat, który może zainteresować właścicieli psiaków, które muszą korzystać z usług psich fryzjerów, opowiemy Wam o dziwnych zachowaniach jakie mogą wystąpić po wizycie u groomera oraz o […]
Koty mogą chrapać z powodu owrzodzeń mogących być skutkiem zakażenia kocim katarem, grzybiczego zapalenie jamy nosowej, zapalenie błony śluzowej nosa, chorób krtani, astmy czy zapalenia oskrzeli. Warto też wiedzieć, iż na układ oddechowy wpływają też choroby, które pozornie nie mają z nim wiele wspólnego. Wymieńmy tu chociażby:
Zachowanie kotów bywa zagadkowe. Mruczki po mistrzowsku wprowadzają nas w zakłopotanie, robiąc rzeczy, których nie rozumiemy. Słynne “gapienie się bez sensu w ścianę” czy “zakopywanie jedzenia w misce” doczekało się nawet licznych memów, podobnie jak ocieranie się o nogi. Ale czy rzeczywiście te zachowania są aż tak bardzo tajemnicze? Behawiorysta szybko je szukasz więcej porad i informacji, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły z pytaniami o koty. Świat kocich zmysłów Węch Koty mają niezwykle rozwinięty zmysł zapachu. Jest to jeden z niewielu zmysłów, który jest aktywny już w momencie przyjścia kociaka na świat (w przeciwieństwie do wzroku czy słuchu). Kociak od pierwszych chwil życia poznaje otoczenie zapachem. W nosie dorosłego kota jest 200 mln receptorów zapachowych (dla porównania człowiek ma ich tylko 5 mln), dlatego koty są w stanie wyczuć zapach, który dla nas jest niewyczuwalny. Dodatkowo na kocim podniebieniu znajduje się tzw. organ Jacobsona. Mówiąc w skrócie - kot dzięki niemu jest w stanie “smakować” zapach, odbierając za jego pośrednictwem informacje, o jakich nam się nawet nie śniło. Aby zaciągnąć zapach na ten organ, kot uchyla pyszczek, robiąc charakterystyczną, śmieszną minę. Wzrok i słuch Koci wzrok bardzo różni się od ludzkiego. Mruczki dobrze widzą na odległość i mają szersze pole widzenia, za to kiepsko rozpoznają coś, co leży tuż przed ich nosem. Ten stan rzeczy sprawia, że kot jest w stanie namierzyć z daleka ofiarę, a także śledzić ją aż do momentu złapania. Koty nie widzą z pewnością tak wielu kolorów jak ludzie, za to dużo lepiej funkcjonują w kiepskim oświetleniu, dzięki specjalnej błonie odbijającej światło, która znajduje się w oku. Koty również mają doskonały słuch. Potrafią słyszeć niedostępne dla ludzkiego ucha ultradźwięki. Pomaga im to namierzać piszczące w wysokich rejestrach gryzonie. Kocie uszy potrafią się obracać niezależnie od siebie, kierując się w stronę źródła dźwięku, dlatego kot doskonale orientuje się w otoczeniu bez konieczności obracania głowy. Dziwne kocie zachowania Zagrzebywanie pokarmu w misce Często zdarza się tak, że po skończonym posiłku kot “zagrzebuje” resztki: wykonuje zagarniające gesty łapką. Czy to oznacza, że kotu nie smakuje? Nie. Oznacza to, że kot nie chce zostać odkryty przez drapieżniki, więc zakopuje intensywnie pachnący pokarm, który mógłby zdradzić jego pozycję. Może się to wydawać śmieszne, bo przecież w naszych mieszkaniach żadnych drapieżników nie ma, ale instynkt zabezpieczania tyłów jest w naszych mruczkach nadal bardzo silny. Koty zostały udomowione dopiero 10 tys. lat temu, toteż ich dzicy przodkowie są w ich zachowaniach cały czas obecni. Różne zachowania kotów w stosunku do człowieka, a także zachowania kotów, które niepokoją właścicieli Ocieranie się o nogi Ocieranie się o nogi to nic innego jak oznaczanie zapachem obiektu na swoim terytorium. Koty posiadają gruczoły feromonowe na policzkach i brodzie. Wydzielina z tych gruczołów służy im do znakowania granic obszaru, który zajmują, oraz wszystkiego, co się na nim znajduje, w tym ludzi. Ocieranie się o nogi nie musi być zaproszeniem do pieszczot! Wielu z nas instynktownie w takiej sytuacji schyla się, by kota pogłaskać, a tymczasem kot wtedy najczęściej … ucieka. Nie jest to osobista niechęć, tylko nieporozumienie. Ocieranie się może, ale nie musi, być zachowaniem zachęcającym do kontaktu. Jeśli nie znamy zwyczajów kota, który się o nas ociera, lepiej na wszelki wypadek nie próbować go głaskać. Sprawdź także ten artykuł z poradami, dlaczego kot bywa agresywny. Polecane akcesoria dla kotów - sprawdź je! Miauczenie w nocy Nadmierna nocna wokalizacja dla człowieka wydaje się bezsensowna. Trudno zrozumieć, dlaczego kot chodzi i miauczy, zamiast spać. Przyczyn tego zachowania (poza zdrowotnymi) może być wiele, niezwykle powszechnymi są nuda i frustracja. Czyli kot niewybawiony odpowiednio za dnia będzie dawał upust nagromadzonej energii w nocy. Generalnie nocna aktywność kota nie powinna szczególnie dziwić. Koty z natury polują o zmierzchu i o świcie, a niektóre z nich zaczynają dzień szczególnie wcześnie, bo o 4 czy piątej nad ranem. W okresie zimowym to jeszcze “ciemna noc”. Wyjątkowy przypadek stanowi wokalizacja kota geriatrycznego, czyli osobnika w wieku 15 +. Takie koty cierpią przeważnie na zaburzenia poznawcze związane z demencją. Mogą się one objawiać bezsensownym krążeniem po nocy i miauczeniem. Kociemu seniorowi warto pomóc poprzez odpowiednie leczenie weterynaryjne oraz pozostawianie niewielkiego światełka na noc. Gapienie się w ścianę Kocie oczy potrafią zobaczyć to, czego nie widzi oko ludzkie, na przykład wyjątkowo małego owada siedzącego na ścianie. Tego rodzaju ruchomy cel potrafi przykuć uwagę kociego łowcy lepiej niż niejedna zabawka. Podobnie jak odblask światła, tak zwany zajączek, rzucony przez lusterko czy naręczny zegarek. My możemy go nie zauważyć, ale kociej uwadze coś takiego na pewno nie ujdzie. A jeśli nie widok, to może dźwięk - jak już wspomniałam, kocie ucho rejestruje dźwięki niesłyszalne dla ludzi. Niewykluczone jest więc, że kot słyszy w danej ścianie coś, czego my nie jesteśmy w stanie zarejestrować i dlatego siedzi i się na nią gapi. Inne dziwne zachowania - na co zwracać uwagę? Nie jestem w stanie wypisać tutaj wszystkich “dziwnych” kocich zachowań, które niepokoją opiekunów tych fantastycznych zwierząt. Jeśli chcemy na własną rękę ocenić dane zachowanie, powinniśmy po prostu poznać koci etogram. Etogam to zespół wszystkich znanych zachowań właściwych dla danego gatunku. W skład kociego etogramu wchodzą: sen, mycie się, jedzenie/picie, odpoczynek, ukrywanie się, wydalanie, polowanie, znaczenie terenu, obserwacja, eksploracja otoczenia. Warto zgłębiać, jakie zachowania są charakterystyczne dla każdego elementu etogramu, dzięki temu odgadniemy bardzo dużo kocich tajemnic. A jeśli jakieś zachowanie pojawiło się nagle albo budzi w nas niepokój - zawsze warto poradzić się w tej kwestii weterynarza lub behawiorysty. W takich przypadkach lepiej dmuchać na zimne. Gwałtowna i nieoczekiwana zmiana codziennej rutyny może bowiem świadczyć o chorobie czy złym samopoczuciu zwierzaka. Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dla 97,1% czytelników artykuł okazał się być pomocnyTemat: zachowanie psa podczas cieczki jestem po wizycie. Kamień z serca!!Wystarczyły dwie wizyty i pies czuje się duzo duzo lepiej.Zdjęcie naszczęście nie wykazało jednak ciała obcego i obyło się bez cięcia.Dostała dwie kroplówki,wrócił jej humor,apetyt i zrobiła 3 kupki:)))) Dobry wieczór, od 3 tygodni mam u siebie schroniskową bidę - 10letniego Józka, mieszaniec średniej wielkości, ok 18 kg. Choć całe życie spędził na łańcuchu, finalnie został na nim porzucony przez właścicieli, pies jest bardzo spokojny, łagodny. Nie reaguje na inne psy, ludzi, ptaki. Mieszka z kotem. Ładnie chodzi na smyczy, chętnie biega za piłką. Problemy jak to u głodzonych psów: zjada wszystko co może i trzeba pilnować na spacerach, a puchę mokrej karmy pochłania w mniej niż dwie minuty. Od początku jest też problem z kupą - już biorąc go ze schroniska miał rozwolnienie (schronisko myślało, że od stresu ale jednak nie - odrobaczanie, antybiotyk i dalej z niego leci). Biegunkę leczę dalej, podejrzewana jest nadwrażliwość jelit. Do wypracowania są też komendy bo nie wszystkie kuma, ale to z czasem. Józek od pierwszej nocy zalogował się z moim łóżku. Poddałam się bo i psa mi szkoda, całe życie przy budzie. Przez tydzień - półtora spaliśmy w symbiozie - pies w nogach/z boku, kot na poduszce i ja w środku. Ale później zaczął budzić się w nocy, staje nade mną i sapie, chodzi po mnie (a to po prostu boli) siada na mojej głowie, na poduszce. Gdy urządził mi pobudkę o 3:30 wyprosiłam psa z sypialni i zamknęłam drzwi. Drapał ale finalnie spał pod drzwiami. Konsekwentnie wyganiałam z łóżka i z sypialni, jeśli się nie słuchał. Załapał o co chodzi z łóżkiem i zaczął kłaść się w kojcu koło łóżka ale w nocy i tak lądował na mnie. Sytuacja się powtarza a ja nie wiem o co mu chodzi. Siku jest zaraz przed spaniem, za ciepło wydaje mi się, że nie jest, wodę ma już też w pokoju. Ktoś ma jakiś pomysł o co chodzi i jak można mu pomóc? Wiadomo, że 3 tygodnie razem to żaden czas ale i ja jestem zmęczona i Józek.
Na pewno nie pomoże w rozwiązaniu problemu. Zapalenie ucha wydaje się najbardziej prawdopodobne, przy czym ucho nie musi być zaczerwienione ani pełne woskowiny lub wysięku ropnego. Może być tak, że jedynie bardzo boli. Czasem udaje się wywołać reakcję na ból uciskając na podstawę ucha. Jeżeli rzeczywiście pies nie choruje na
Dziwne ugryzienia w nocy mogą oznaczać dla nas nie tylko swędzenie, ale także ból o różnej intensywności. Dzieje się tak na przykład po ukąszeniu meszki, która zostawia na skórze rankę z krwawiącym śladem i obrzękiem. Ten fragment ciała bywa cieplejszy i obrzmiały. Nie należy go niczym dodatkowo podrażniać ani drapać
No, rusz się wreszcie, ty leniuchu! – zniecierpliwiona pani szarpie smycz, a pies nie chce zrobić ani kroku. Usiadł na środku chodnika, jakby dalszy spacer w ogóle go nie interesował. – Proszę go nie ciągnąć na siłę – jakiś pan zatrzymał się obok psa i uważnie mu się przyjrzał. – Czy on zawsze się tak zachowuje? – Nie, ale dziś coś mu odbiło – opiekunka zwierzaka wzruszyła ramionami i znów szarpnęła smycz. – W ten sposób nic pani nie wskóra, trzeba sprawdzić, co mu jest i zlokalizować ból u psa. Prawdziwy pies nigdy nie płacze Dzikie psy żyły w stadzie. A tam rządzą najsilniejsi – ci słabsi, chorzy, są zawsze na szarym końcu kolejki do upolowanej zdobyczy. Nasze domowe zwierzaki nie muszą walczyć o jedzenie, ale z dawnych czasów mają zakodowane, że lepiej nie okazywać słabości. Dlatego pies nie wyje ani nie piszczy, kiedy coś go boli, tylko zaszywa się w kącie, po cichutku… Ból u psa – dokucza mi brzuszek To jest najtrudniejsza sytuacja dla opiekuna: gdy pies zachowuje się inaczej niż zwykle, dziwnie, ale nic nie wskazuje na to, co go może boleć. Gdy mój pies Amiutek miał – jak się potem okazało – zapalenie trzustki, pierwszym „objawem” było to, że położył się w kuchni z nosem pod piecykiem. To było dziwne – wcześniej nigdy nawet nie wchodził do kuchni, bo łapy mu się ślizgały na kafelkach i bardzo tego nie lubił. Ból brzucha może się też objawiać niepokojem: pies chodzi z kąta w kąt, wciąż zmienia pozycje, nie może sobie znaleźć miejsca. Czasem dlatego że kręci go w brzuchu i narasta potrzeba wyjścia – ale wtedy jest już przynajmniej jasne, z jaką częścią ciała ma problem. Podobnie jak wówczas, gdy burczy mu w brzuchu lub u psa – boli mnie łapka Gdy pies siada lub kładzie się na spacerze i nie chce dalej iść, może to oznaczać zarówno ból brzucha, jak i problem z łapą. Jeśli parę kroków wcześniej zaczął kuleć, nie musimy się bawić w Sherlocka Holmesa. Ale czasem nie kuleje, tylko stara się ograniczyć ruch. Tak czy inaczej łapy warto obejrzeć. Zanim zarezerwujemy wizytę u psiego ortopedy, sprawdźmy, czy przyczyna nie jest banalna: otarta poduszeczka czy kamyk, który utknął między palcami. Wystarczy go wyjąć i można iść dalej! Ból u psa – kłuje mnie w uchu Trzepanie uszami – zwłaszcza długimi – wygląda jak świetna zabawa, ale gdy pies robi to zbyt często (a nie wyszedł właśnie z wody), może oznaczać, że ma jakiś problem. Podobnie jeśli się drapie, może to robić nie dlatego, że ucho go swędzi, lecz że boli. Najjaśniejszy sygnał to jednak przekrzywianie głowy na jedną stronę (jeśli kłopot dotyczy jednego ucha). Może to świadczyć o zapaleniu lub pasożytach, takich jak świerzbowce. Ból u psa – coś mi wpadło do oka Wreszcie jakiś jasny sygnał: gdy psu coś przeszkadza w oku, często pociera je łapą, tak jak my ręką. Ale psie łapy są mniej precyzyjne, więc czasem psiakowi wygodniej pozbyć się „śpiochów” lub muszki, tarzając się w trawie lub na dywanie. Jeśli robi to często w taki sposób, że trze o podłoże zwłaszcza głową, może to oznaczać, że ma przewlekły problem: zapalenie spojówek lub – częstą u małych ras –niedrożność kanalików łzowych. Albo… zrobił cię w konia, bo tylko wycierał sobie pysk! To nas może zmylić! Objawy różnych dolegliwości bywają podobne. Nie stawiajmy zawsze na jedną przyczynę, lecz dokładnie przyjrzyjmy się psu i jego zachowaniu. Niektóre zachowania psów kojarzą się nam często tylko z jedną przyczyną. Jeśli się drapie, to pewnie ma pchły. A gdy saneczkuje (jeździ pupą po trawie), to prawdopodobnie trzeba go odrobaczyć. W efekcie takiego myślenia czasem leczymy pupila wcale nie na to, co mu dolega. Dlatego jeśli psiak się drapie, przejrzyjmy sierść i skórę. Jeśli nie napotkamy żadnej pchły, wybierzmy się do weterynarza, bo bardzo możliwe, że zwierzak drapie się z innego powodu, na przykład jakiejś infekcji grzybiczej. A co może być przyczyną saneczkowania? Często wcale nie robaki (jeśli odrobaczamy psa systematycznie co trzy miesiące, jest mało prawdopodobne, by je miał), lecz przepełnione gruczoły okołoodbytowe. Nie wszystkie psy potrafią same opróżnić ich zawartość, niektórym musi w tym pomóc weterynarz. 5 zasad, jak dbać o psie zdrowie Dobrze karmić – to podstawa zdrowia. „Dobrze” nie znaczy, że pies ma się przejadać, lecz że ma dostać wszystkie składniki w odpowiednich proporcjach. Zapewnić ruch – psi organizm tak jak nasz jest przystosowany do ruchu. Jest on konieczny, by utrzymać w formie kości, stawy, mięśnie i serce. Pomóc się odstresować – psu się to udaje, gdy może coś obgryzać – gryzak, sztuczną kość lub wytrzymałą zabawkę. Bawić się – razem z psem, a nie tylko kupować mu zabawki – wystarczy jedna, ale do wspólnej zabawy! Kochać – pies wyczuwa nasze nastroje – nasza złość lub niechęć wywołują u niego strach i frustrację. Podziel się tym artykułem:Dorota JastrzębowskaMiłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".
Pies może stać się lękliwy, lub nadmiernie natrętny. U staruszków częsta jest także tzw. depresja inwolucyjna – związane z upośledzeniem funkcji poznawczych zaburzenia zachowania. Polega w skrócie na cofnięciu się psa w rozwoju, wyuczone zachowania zostają zapomniane, pies nie reaguje na znane komendy, zaczyna brudzić w domu.
lamore 31 lipca 2013, 22:24 Dziś nad ranem mój 3 letni york zaczął się dziwnie zachowywać. Około godziny 4 obudził mnie, bo zaczął się strasznie wiercić, kręcić kółka, kurczyć. Myślałam, że boli go brzuch jak to się często u niego zdarza. Przytuliłam go i chciałam żeby zasnął, ale po chwili uciekł. Zaczął biegać po domu, czego w nocy nigdy nie robi. Rano pojechałam z nim do weterynarza, miał lekko podwyższoną temperaturę i to wszystko. Brzuch ok, uszy ok... jedynie na łapce zauważyła zaczerwienienie obok pazurka. Dała mu zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny, kazała przyjść jutro. Zastrzyki nic nie pomogły. Piesek dalej głupieje, kurczy się, kręci w w swojej budce pod schodami choć z reguły leży tam bardzo rzadko... a dziś cały dzień. Jak podchodzę go karmić to zjada z chęcią i pije. Może macie jakieś pomysły co może mu być? Dołączył: 2013-07-30 Miasto: Łódź Liczba postów: 1800 31 lipca 2013, 22:28 Mój pies sie podobnie zachowywał, a później sie okazało że ma angine, ale tak naprawdę może mieć 47829363 innych rzeczy. Takie gdybanie, ale pewnie niedługo przejdzie, albo sie wyjaśni ;) Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 22:42 jak piesek zachowywał sie u weterynarza?czy nic go nie ugryło? [szczoła, osa itpczy to pierwszy raz sie tak zachowuje?czy jego zachowanie po chwili ustepuje czy nadal jest niespokojny? Dołączył: 2012-05-02 Miasto: New York City Liczba postów: 1816 31 lipca 2013, 22:47 moze ma robaki? odrobczalas go? Dołączył: 2012-10-05 Miasto: Liczba postów: 739 31 lipca 2013, 22:49 tutaj na internecie, nie widząc psa, nawet uzdolniony weterynarz może wydać złą diagnozę, a co dopiero forumowiczki...Jeżeli nie jesteś pewna, czy ten weterynarz zrobił wszystko co możliwe, proponuje, żebyś zalogowała się na jakimś popularnym forum psim i zapytała tam o lekarza mającego dobrą opinię w twojej okolicy. Czasem bardziej doświadczeni psiarza potrafią polecić świetnego specjalistę. Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 22:52 tutaj na internecie, nie widząc psa, nawet uzdolniony weterynarz może wydać złą diagnozę, a co dopiero forumowiczki...Jeżeli nie jesteś pewna, czy ten weterynarz zrobił wszystko co możliwe, proponuje, żebyś zalogowała się na jakimś popularnym forum psim i zapytała tam o lekarza mającego dobrą opinię w twojej okolicy. Czasem bardziej doświadczeni psiarza potrafią polecić świetnego lamore 31 lipca 2013, 22:52 zorcia napisał(a):jak piesek zachowywał sie u weterynarza?czy nic go nie ugryło? [szczoła, osa itpczy to pierwszy raz sie tak zachowuje?czy jego zachowanie po chwili ustepuje czy nadal jest niespokojny? u weterynarza nie chcial dac się dotknac, ale to u niego normalne. Od zawsze sa z tym problemy. Dostal kaganiec i zostal zbadany. Na 99% nic go nie ugryzło. Zasypia na 5 minut, robi kółko na kucąco i kładzie się ii tak od 4 rano... Na spacerze zachowuje się jak gdyby nic się nie działo. Jednak w domu to nie ten pies co zwykle. beatrx Dołączył: 2010-11-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 16160 31 lipca 2013, 22:56 lamore napisał(a): Na spacerze zachowuje się jak gdyby nic się nie działo. Jednak w domu to nie ten pies co w domu nic się nie zmieniło? pies jest kastrowany? może czuje sukę w cieczce będąc w mieszkaniu i dlatego tak szaleje?i tak na przyszłość lepiej zmień weta na takiego, który najpierw psa zbada a potem będzie w niego ładował leki, bo psiej wątroby szkoda. Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 23:00 a w domu nic się nie zmieniło? pies jest kastrowany? może czuje sukę w cieczce będąc w mieszkaniu i dlatego tak szaleje?o tym samym pomyslałam...w końcu pies ma już 3 lata Dołączył: 2008-08-20 Miasto: Bajka Liczba postów: 12809 31 lipca 2013, 23:07 jeszcze mam kilka pytanczy pies ślini się?macha głową?łapie powietrze jakby łapał muchę w locie?25mAPd. 148 69 433 127 292 257 492 205 46